Katarzyna
sobota, 7 wrzesień 2019
Na wstepie, uwielbiam chodzić do Marty na strzyżenie. Przyszłam na poratowanie poprzedniego podciecia włosów w innym salonie- strzyżenie- i niestety jest gorzej. Chciałam takie wystrzyzenie abym nie musiała się martwić o wlosy jak za chwilę urodze. Koniecznie chciałam zostawić długość a z resztą zrobić coś co będzie powodowało że moje 'siano' będzie w miarę się układać. Niestety sposób wycieniowania spowodował, że mam jakby dwie oddzielne fryzury- zachowana długość i pocieniowana 'czape'. Co gorzej, po wysuszeniu, te wycieniowane włosy odwijaja się na zewnatrz w 'pazurki'. Mam nadzieję, że jak trochę odrosna za kilka miesiecy- będzie lepiej. Póki co, nie ma szans na rozpuszczone włosy:( chyba ze kitka na 'samuraja' stare wlosy rozpuszczone.