Małgorzata
piątek, 17 sierpień 2018
Ustaliliśmy z fryzjerem podcięcie włosów z długości o kilka centymetrów, nie krócej niż do obojczyka, wraz z ich przerzedzeniem, aby nadać im trochę lekkości. Do tego skrócenie grzywki do dolnej linii brwi na prosto, tak aby nie wchodziła na oprawki okularów. Wyszłam z włosami do obojczyka poza wierzchnią warstwą, która została, bez wcześniejszego ustalenia, pocieniowana. Cieniowanie to skróciło wierzchnią warstwę włosów do ramion. To spowodowało, że teraz wykręcają się we wszystkie strony, ponieważ mam włosy puszące się. Takich włosów się nie cieniuje. Dodatkowo, grzywka została skrócona dużo za dużo. Zastawia ok. 3/4 czoła, natomiast reszta czoła wraz z całymi brwiami jest widoczna, czego bardzo nie lubię. Nadto, grzywka została ścięta na półokrągło. Mówiłam fryzjerowi, że mam wicherek na środku i przez to gorzej tą grzywkę ułożyć. Teraz grzywka nie dość, że dużo za krótka, to jeszcze nierówna na środku (nie umiem sobie tak wyciągnąć włosów, jak jest to robione w salonie). Na zwrócenie uwagi fryzjerowi, co zostało zrobione z grzywką, otrzymałam odpowiedź, że się nie zrozumieliśmy, i że to taki eksperyment, jak się nie spróbuje, to się nie wie, jak można wyglądać. Tyle, że ja żadnych eksperymentów nie chciałam! Mam sprawdzoną fryzurę od kilku lat i chciałam tylko podciąć i przerzedzić włosy. Tym bardziej jestem zaskoczona całą sytuację, bo nie była to moja pierwsza wizyta u tego fryzjera, i za każdym razem cięcie było zgodnie z ustaleniami i oczekiwaniami. Nie wiem co się...