Paulina
piątek, 21 maj 2021
Bezpośrednio po zabiegu skóra była zaczerwieniona z widoczną opuchlizną w kilkunastu miejscach zarówno na prawej jak i lewej łydce. W tych miejscach następnie pojawiły się w ciągu kolejnego dnia niewielkie pęcherzyki, przypominające te powstające przy poparzeniach. Jako osoba, która nie stara się robić niepotrzebnych problemów odczekałam 10 dni, jednakże powstałe przebarwienia/blizny są dalej widoczne. Skóra jest w dużo gorszym stanie niż przed wykonywanym zabiegiem, w związku z przebarwieniami wyglądającymi jak wyleczone stany zapalne związane z wrastającymi włoskami, których do tej pory nie miałam. Zabieg był znacznie bardziej bolesny niż poprzedni wykonywany laserem Platinium. Zaznaczyłam przed jego wykonaniem, że mam wrażliwą skórę, co nie było dotychczas problemem podczas zabiegów depilacji laserowej pach, jak i pierwszej serii depilacji laserowej łydek, po których nie doznałam żadnych efektów ubocznych. Bezpośrednio po każdorazowym użyciu lasera nie przytrzymywano głowicy chłodzącej, do czego byłam przyzwyczajona podczas poprzednich zabiegów. Laser nie był w ogóle odrywany od powierzchni skóry w trakcie całego zabiegu. Nie wiem czy to wpłynęło na uzyskany efekt, ale była to jedyna różnica, której się dopatrzyłam w porównaniu do poprzednich zabiegów. Mam nadzieję, iż w przyszłości będzie respektowane umawianie rezerwacji do konkretnej osoby wykonującej zabieg, zgodnie z informacją pokazywaną z systemie Moment. Łączę również szczerą nadzieję, że powstałe przebarwienia ...